Kursy z Dubaju, których nie można zwrócić. „Czuję się bezradna”
W reportażu „GW” możemy przeczytać relacje kilku klientek Dawida Pasternaka, który oferuje szkolenia online z dziedziny biznesu. Pani Julia opowiedziała o reklamie bezpłatnego webinaru, z którego wyszła po paru minutach. Twierdzi, że nieświadomie zapisała się na usługę, a z jej konta zniknęło 190 zł.
Kupili kursy online. Skarżą się na utrudnioną reklamację
Podobne relacje znaleźć można na facebookowej grupie „Poszkodowani przez Dawida Pasternaka”, która liczy 1300 członków. Jej członkowie skarżą się, że trudno im odzyskać pieniądze od firmy w Dubaju, a ich uprawnienia do reklamacji są mocno ograniczone.
„Problem polega na tym, że u tego pana nic się nie da anulować (jakimś może pojedynczym osobom się udało) i dlatego jest ta grupa” – wyjaśniała administratorka.
„Z moich programów korzysta ponad 7 000 aktywnych kursantów, a szkolenia przeszło ponad 30 000 uczestników. Jestem autorem książki Klucz do sukcesu w branży beauty oraz e-booków: Strategie na Instagramie, CapCut – montaż wideo od A do Z. Organizuję też BiznesCamp na Teneryfie” – wylicza na swojej stronie Pasternak.
Zarabia na sprzedawaniu wiedzy o tym, jak zarabiać. „Wyborcza” zwraca uwagę, że to kwitnący biznes, opierający się na marzeniach klientów o bogactwie. Na nagraniu w YouTube Pasternak opowiada m.in. o swoim pomyśle na biznes, gdyby musiał zaczynać od zera.
Kołcz poleca znaleźć liderów konkretnej branży, przeanalizować ich model biznesowy oraz wizerunek, a następnie odciąć się od świata i przez tydzień konsumować wiedzę (głównie na YouTube) w danej niszy. Na podstawie tej wiedzy trzeba następnie sprzedawać ludziom szkolenia, by zacząć zarabiać spore pieniądze.
W najnowszym kursie Pasternak poleca pisanie bajek dla dzieci przy użyciu AI. „Nie trzeba mieć talentu graficznego. Nie trzeba pokazywać swojej twarzy. Nie trzeba działać w Canvie. Nowoczesne aplikacje zrobią wszystko za Ciebie. Nawet ułożą Twoją historię w gotowego, pięknego e-booka. Rodzice chętnie to kupują, a twórcy w ciszy zarabiają” – przekonuje.
Pani Anna w rozmowie z „Wyborczą” opowiedziała, jak zapisała się na bezpłatny webinar o sztucznej inteligencji. Przekonała ją prezentacja, więc zapłaciła 1987 zł za dostęp do narzędzia. Po jego otrzymaniu nie potrafiła jednak osiągnąć tych samych efektów, co w prezentacji, nawet przy wpisywaniu identycznych poleceń. Zachęcano ją za to do dalszych szkoleń, zarzucając nieumiejętność w obsłudze.
– Uznałam, że usługa nie odpowiada temu, co przedstawiano podczas sprzedaży, dlatego zdecydowałam się na reklamację i próbę odstąpienia od umowy – opowiadała. Szukała pomocy u wielu instytucji, by stwierdzić, że jest bezradna. W końcu zgłosiła sprawę na policję. UOKIK zapewnił „GW”, że posiadane kilkanaście sygnałów dotyczących szkoleniowca przekaże do prokuratury.
Dawid Pasternak odpowiada na wątpliwości „GW”
Dawid Pasternak w rozmowie z „GW” zapewniał, że informacja o subskrypcji za 199 zł, której nie zauważyła pani Julia, pojawia się w kilku miejscach na stronie. Ostatecznie jednak postanowił rozbudować dział FAQ, gdzie wyjaśnia zasady działania subskrypcji.
„Ponadto każdy kursant po dołączeniu otrzymuje wiadomość e-mail z potwierdzeniem zakupu i powitaniem w Kampusie Mistrzów. Również w tej wiadomości szczegółowo wyjaśnione są zasady członkostwa oraz funkcjonowania subskrypcji” – informował redakcję.
„Sam proces rezygnacji z subskrypcji został maksymalnie uproszczony – klient może anulować usługę samodzielnie w panelu kursanta, w kilku prostych krokach, bez konieczności kontaktu z obsługą klienta i bez podawania przyczyny” – zapewnił.
– Jeżeli UOKiK prowadzi jakiekolwiek postępowanie z udziałem naszej firmy, będziemy w pełni współpracować z organem – tak jak z każdym oficjalnym postępowaniem. Nieustannie zachęcamy wszystkich klientów, którzy są niezadowoleni z naszych usług lub produktów, do bezpośredniego kontaktu z nami oraz zgłaszania reklamacji – dodawał w rozmowie z dziennikarzami.